wtorek, 29 marca 2016

BOLESNA RZECZYWISTOŚĆ

Statystyki dotyczące chronicznego bólu przytłaczają: na tę utrudniającą codzienne życie przypadłość cierpi miliard ludzi na całym świecie, w tym ok. 116 milionów dorosłych Amerykanów. Ale problem nie dotyczy wyłącznie określonej grupy wiekowej. Zdarzało mi się leczyć pacjentów w wieku od 6 do 96 roku życia. Co więcej, choroba nie wybiera – nie ma znaczenia, kim jesteś ani co dotychczas osiągnąłeś; czy jesteś sportowcem, czy większość czasu spędzasz na siedząco. Ból nikogo nie dyskryminuje. Wszyscy możemy paść jego ofiarą.

   Z tego powodu chroniczny ból trafił na drugie miejsce najczęstszych problemów, z jakimi odwiedzamy lekarza – na samym szczycie listy znajdziemy przeziębienie. W 2002 roku na leczenie przewlekłego bólu wydano 70 miliardów dolarów. W 2011 roku te koszta wzrosły do 635 miliardów, podczas gdy ogólne wydatki na służbę zdrowia wyniosły 2,2 biliona dolarów. Wychodzi na to, że te 635 miliardów to ni mniej, ni więcej, tylko 1/4 wszystkich wydatków zdrowotnych – na leczenie chronicznego bólu wydawano nieco ponad jednego dolara z czterech. Żeby sprowadzić problem do właściwych proporcji, dodam, że w tym samym czasie szacowany koszt leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego wyniósł nieco ponad 400 miliardów dolarów.
Koszty leczenia nie odbijają się wyłącznie na grubości portfela chorego; sięgają dużo głębiej, oddziałując na ekonomię kraju. Wszechobecność problemu bólu ma kolosalny wpływ na działanie sfery biznesowej – wedle danych przedstawionych w raporcie Institute of Medicine w roku 2010 obniżona produktywność przełożyła się na straty w wysokości od 297,4 do 335,5 miliarda dolarów. Wartość finansową utraconej produktywności wyznaczają trzy szacunkowe czynniki: liczba opuszczonych dni w pracy (11,6–12,7 miliarda dolarów), opuszczone godziny (95,2–96,5 miliarda dolarów) i pomniejszona wysokość wypłat (190,6–226,3 miliarda dolarów). Kiedy porównamy to zestawienie z badaniami z 2003 roku opublikowanymi na łamach „Journal of the American Medical Association”, okazuje się, że w analizowanym przedziale czasowym straty spowodowane obniżeniem produktywności wyniosły 61,2 miliarda dolarów. Od tego czasu choroba kosztuje nas coraz więcej.
Rosnące koszty leczenia chronicznego bólu dotykają nas wszystkich. To z ich powodu wzrasta koszt ubezpieczenia społecznego i zmienia się stawka odpisów podatkowych. Cenę zwiększonych wydatków na leczenie płacą też ludzie, którzy nie cierpią na chroniczny ból. Kiedy koszty usług medycznych przekraczają wysokość składki ubezpieczeniowej, obserwujemy trzy rzeczy: rośnie nasza składka, wzrasta bezpośrednie obciążenie dla kieszeni, a stawki lekarzy maleją. Moim zdaniem problem chronicznego bólu przyczynił się w znacznym – o ile nie w decydującym – stopniu do pogłębienia obserwowalnej od kilku lat samowoli firm oferujących ubezpieczenia zdrowotne.


   Pomijając koszty finansowe, których nikt nie podaje w wątpliwość, wydaje się, że prawdziwą ceną, jaką płacimy, jest cierpienie fizyczne i emocjonalne oraz jego wpływ na nasze codzienne życie. Do mojego gabinetu trafiają osoby, które doświadczają prawdziwego bólu, i świadomość tego rozdziera mi serce. Ci ludzie unikają robienia tego, co lubią, bo ból związany z tymi czynnościami jest nie do zniesienia. Jakość ich życia znacząco spadła, a stan ten utrzymuje się niekiedy nawet 20 lat. Prawdą jest, że część pacjentów, którzy do mnie trafiają, nie leczyła się wcześniej, jednak większość zdążyła już zaliczyć wędrówkę po gabinetach lekarskich. Poddawali się kolejnym zabiegom chirurgicznym, które nie przyniosły ulgi w cierpieniu. Przyjmowali leki i stosowali terapie, które maskowały problem, ale nic ponadto. Skoro wydajemy na leczenie chronicznego bólu więcej niż kiedykolwiek wcześniej, dlaczego problem nieustannie się pogłębia? Jak obecnie radzimy sobie z bólem – i dlaczego się to nie sprawdza?

wtorek, 22 marca 2016

Sporadyczne bóle głowy

BÓLE GŁOWY to jedna z najczęstszych dolegliwości. Nie są chorobą, ale objawem, który może mieć różne pochodzenie. Około 80% kobiet i 50% mężczyzn cierpi okresowo z powodu bólów głowy.
Zależnie od czasu trwania, bóle dzieli się na:
sporadyczne
ostre
przewlekłe i nawracające.
ODMIANY I PRZYCZYNY
Sporadyczne bóle głowy

Dotykają prawie wszystkich ludzi (w wyniku infekcji, po nadużyciu alkoholu, wskutek przemęczenia itp.). Trwają one zwykle krótko, są niezbyt nasilone oraz ustępująsamoistnie lub w wyniku prostego samoleczenia. Dolegliwości te nie są powodem zgłaszania się do lekarza i nie ma potrzeby omawiania ich szerzej.

środa, 23 grudnia 2015

Bóle pleców

Dlaczego ja?   

   „Dlaczego ja?”, to pytanie zadaje sobie wielu ludzi, którzy doświadczają ostrego napadu bólu pleców. W połowie tego typu przypadków ból pojawia się właściwie bez zapowiedzi, bez przyczyny. Po chwili zastanowienia nad wydarzeniami z poprzedniego dnia lub kilku dni niektórzy przypominają sobie o dziwnych skrętach lub innych działaniach, które mogły doprowadzić do nadwyrężenia pleców. Niektórzy wspominają o chwilowym, pozornie banalnym skrzyknięciu lub szarpnięciu w plecach. Wiele osób regularnie podejmuje danego rodzaju formy aktywności i w związku z tym nie potrafi zrozumieć, dlaczego akurat teraz spowodowały one dolegliwości ze strony pleców.W drugiej połowie przypadków mamy do czynienia z pewnym dość oczywistym bodźcem, jakim jest nadwyrężenie pleców podczas podnoszenia ciężarów, na przykład przesuwania mebli lub pakowania czegoś o sporej wadze do bagażnika samochodowego. Czasami pacjenci wspominają o dolegliwościach bólowych lub kilku strzyknięciach, które najpierw nasilają się przez kilka godzin, a potem następnego dnia uniemożliwiają wstanie z łóżka. Powszechność zjawiska, jakim jest ból pleców, potwierdzają dane epidemiologiczne.
   

   Do 80% populacji w pewnym momencie swojego życia doświadcza dolegliwości ze strony pleców. Z badań wynika, że w każdym roku pewne dolegliwości lub bóle pleców wystąpią nawet u 50% populacji. Wskaźnik ten określa się mianem chorobowości bólu pleców. Z dostępnych danych na ten temat wynika, że ból pleców to bardzo powszechne zjawisko (por. rys. 1.1)
W zasadzie można by powiedzieć, że ból pleców to stan normalny dla przedstawicieli gatunku ludzkiego. Szczytowy moment występowania silnych bólów pleców po raz pierwszy przypada na okres między trzydziestym a pięćdziesiątym rokiem życia, przy czym różnego rodzaju typowe i powszechne dolegliwości bólowe w tym obszarze dotykają nawet 15% dzieci i młodzieży. Gdyby spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy, można by powiedzieć, że ból pleców to coś, co w pewnym momencie życia dotknie prawie każdego człowieka. Wiele osób zakłada, że duże natężenie bólu musi wskazywać na występowanie bardzo poważnego schorzenia. Dla uspokojenia tych obaw już teraz należy stwierdzić, że tylko w niespełna 1 procencie przypadków silne bóle pleców świadczą o występowaniu choroby lub stanu patologicznego. Innymi słowy, jest wysoce prawdopodobne, że dokuczający ci ból pojawił się na skutek zaistnienia jednej z wielu typowych przyczyn tego typu dolegliwości. Zapoznając się z kartą autodiagnozy zamieszczoną w Dodatku, możesz przeanalizować swoje objawy i na tej podstawie spróbować postawić robocze rozpoznanie.    

   
     Mit. Skoro ból pleców jest tak silny, musi wskazywać na poważne zaburzenia.
Fakt. Tylko jeden procent bólów pleców ma związek z poważną chorobą lub stanem patologicznym.
ZOBACZ CAŁY PORADNIK: BÓLE PLECÓW TUTAJ>>>

wtorek, 1 grudnia 2015

Ból karku


Ból karku


Autor: marek szynkiewicz

Ból karku – przyczyny dolegliwości, sposoby zapobiegania i leczenia.

Wiele osób, takżę młodych,cierpi na bóle karku. Często kark lub ramiona drętwieją i każde poruszenie głową powoduje ból.Dolegliwości te utrudniają życie, a gdy stają się codziennością są poważnym problemem.
Jakie są przyczyny bólu karku oraz jak można go pokonać?
Najpierw musimy poznać jednak przyczyny problemu.

-Najczęściej przyczyną bólu karku są zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego. Oprócz bólu objawem jest też ograniczenie ruchomości kręgosłupa szyjnego. Zwyrodnieniu ulegają krążki międzykręgowe oraz stawy międzykręgowe.
Choroba zwyrodnieniowa stawów powstaje wskutek ich „zużycia”. Urazy mechaniczne, stałe obciążanie stawów w ciągu całego życia doprowadza do mechanicznego ścierania się chrząstki.
W poważniejszych stanach może doiść do „wypadnięcie dysku”.
Z bólami karku związany jest również ból głowy.

-Kolejną przyczyną bólu karku może być osłabienie mięśni szyi i karku. Jest to spowodowane zbyt małą aktywnością fizyczną.

- Niewłaściwa postawa może być również powodem bólu karku i bólu szyi.Zbyt długie oglądanie telewzji,czytanie książki lub jazda samochodem w jednej pozycji może powodować tą dolegliwość.

-Ból karku wzmacniać może zbytnie wychłodzenie karku np.podczas silnego wiatru.

Samodzielne leczenie

-Pomaga na pewno przyimowanie właściwej pozycji w trakcie siedzenia,snu lub jazdy samochodem.

-Dobre efekty daje korzystanie podczas snu ze specjalnie skonstruowanej poduszki dostosowującą się do kształtu głowy. Poduszka taka powoduje, że w czasie snu kręgosłup szyjny przyjmuje fizjologicznodpowiednią pozycję co przynosi ulgę nadmiernie napiętym mięśniom. Poduszka taka może być również stosowana zapobiegawczo,przed pojawieniem się bólu karku.

-Można także pujść do masażysty lub samemu wykonać masaż karku i szyi.

Do lekarza

Gdy ból pojawia się od czasu do czasu można stosować powyższe metody,jednak gdy się nasila nieunikniona jest wizyta u lekarza.
W poważniejszych stanach wymagana jest rachabilitacja i przyimowanie leków przeciwbólowych i/lub przeciwzapalnych.
                                                                                                                                         

euro 2012 poland
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 13 listopada 2015

Czy migreny są niebezpieczne?


Czy migreny są niebezpieczne?


Autor: Jacek Różański

Kiedy zaczynają się u Ciebie pojawiać wszystkie te zwariowane objawy migreny, żeby już nie wspomnieć o rozrywającym, świdrującym, pulsującym bólu, niewiele brakuje do rozmyślań na temat szkód, jakie wyrządzają one w Twoim organizmie. Czy może to uszkodzić mój mózg? A może spowoduje to u mnie chorobę psychiczną?

Z tego właśnie powodu mamy tendencję do naprzemiennego podnoszenia na duchu pacjentów i zachęcania ich do podjęcia leczenia.
Innymi słowy, kiedy lekarz mówi Ci, że to nic poważnego, będziesz bardziej skłonny zadowolić się kilkoma tabletkami przeciwbólowymi. Kiedy jednak lekarz powie, że nie ma żartów, możesz spanikować i łyknąć coś, czego nie powinieneś, lub skończy się to dla Ciebie niepotrzebnym, dodatkowym stresem.
Ale czy nie liczy się to, by pacjenci również poznali prawdę?
Czytaj dalej, teraz podzielę się z Tobą kilkoma pomocnymi informacjami. Jednocześnie obawiam się, że gdy spytasz „Czy migreny są niebezpieczne?”, usłyszysz następującą odpowiedź: „I tak, i nie, i nie wiadomo”.
Czy migreny są niebezpieczne? Wolałbym zapytać czy migrena jest niebezpieczna, a to dlatego, że jest ona chorobą, podczas gdy, technicznie rzecz biorąc, jej jednorazowe ataki mogą dotknąć każdego. I jeżeli zdaża Ci się pojedynczy atak, nie ma wątpliwości, że musisz natychmiast udać się do lekarza. Za każdym razem, kiedy męczy Cię inny lub absolutnie nieznośny ból głowy, idziesz do lekarza, ponieważ może to być naprawdę niebezpieczne.
Więc, kontunuując, porozmawiajmy o migrenie w ogólnikach. Jeśli spytasz, czy migrena może skrócić Twoje życie, podwyższyć ryzyko innych chorób, czy znacząco zmniejszyć poziom Twojej „jakości życia”, odpowiedź brzmi: TAK. Migrena może być bardzo niebezpieczna.
Weź pod uwagę schorzenia współistniejące. Weź pod uwagę możliwe podwyższone ryzyko udaru i choroby serca. Weź pod uwagę wpływ dotkliwego bólu, nudności i innych objawów związanych z migreną w Twoim ciele. Weź pod uwagę godziny, w których nie jesteś produktywny, kiedy nie jesteś nawet w stanie wstać z łóżka. Jak to wpływa na Twoją pracę i na Twoje relacje z innymi?
Nie sugeruję, że osoba cierpiąca na migrenę nie może przezwyciężyć tego wszystkiego I wieść wspaniałego życia. Ale chcę dać do zrozumienia, że na wyleczenie migreny nie można żałować czasu. Nie powinieneś po prostu pogodzić się z tym, że męczą Cię migreny – w rzeczy samej mogą być naprawdę niebezpieczne.
Nie ulega wątpliwości, że migrena może się rozwijać.Wygląda na to, że potrzebuje ona tylko czasu, by siać coraz większe zniszczenie w Twoim ciele. Trwa debata, jak choroba ta może stawać się coraz bardziej niebezpieczna z biegiem czasu.
Czy migrena jest niebezpieczna? W sumie, z drugiej strony, nie należy się spodziewać, by była aż tak groźna, jak Twoje ciało zdaje się sygnalizować. Innymi słowy, możesz mieć przeświadczenie, że atak Cię zabije, podczas gdy prawdopodobnie tego nie zrobi (i znowu – jeżeli dokucza Ci najgorszy możliwy do wyobrażenia sobie ból, natychmiast skonsultuj się z lekarzem). Masz duże szanse wyjść z tego i być w zupełnie dobrej formie. Czeka na Ciebie leczenie, które pomoże Ci radzić sobie z atakami w przyszłości, a nawet uniknąć ich.
Nawet ryzyko udaru i choroby serca nie powinno zbytnio niepokoić – możesz ryzykować jego zwiększenie, ale nie znaczy to, że jutro dostaniesz zawału.
W końcu, jest jeszcze mnóstwo rzeczy, których nie wiemy. Szczerze mówiąc, wciąż staramy się zrozumieć po prostu jak niebezpieczna naprawdę jest migrena.
Jak możemy podsumować? Pozwól, że ujmę to tak. Czy migrena jest niebezpieczna? Jeżeli pytając masz na myśli to, czy jej atak może zabić Cię z miejsca (lub wyrządzić poważne szkody), odpowiedź brzmi: prawdopodobnie nie. Jeżeli natomiast pytasz o długofalowy efekt migreny na Twoje życie – tak, jest niebezpieczna. Nie musi to oznaczać wczesnej śmierci, ale na pewno oznacza bardzo znaczący wpływ na Twoje życie.
Wróćmy do tego, co powinniśmy zrobić – tylko dla przypomnienia.
Jeżeli dokucza Ci inny lub absolutnie nieznośny ból głowy, idź do do lekarza, nie zwlekając – to prawdopodobnie nic szczególnie niebezpiecznego, ale zawsze istnieje szansa, że może takim być.
Staraj się utrzymywać stres na niskim poziomie podczas ataku migreny. Atak sam w sobie prawdopodobnie nie wyrządzi Ci trwałej krzywdy. W końcu poczujesz się lepiej! (Zauważyłem, że niektórym osobom ból dokucza bez przerwy. Ale to inna historia, gdyż, zanim poczujesz się lepiej, być może będziesz musiał poświęcić mnóstwo czasu i poddać się leczeniu. Musimy być co do tego szczerzy! W każdym razie, jeden dzień bólu Cię nie wykończy).
W dłuższym okresie czasu migrena może być niebezpieczna. Nie do końca rozumiemy, jak niebezpieczna. Lecz może ona mieć znaczący wpływ na Twoje życie. Nie odkładaj na później poddania się dobremu leczeniu, gdyż może to wyrządzić szkodę Twojemu ciału i życiu. Zbyt wielu ludzi zwleka zbyt długo, podczas gdy mogą się leczyć.

Migrenicy.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 27 października 2015

Migrena - stop!


Migrena - stop!


Autor: ZM

Wszelki ból jest nieprzyjemny, jednak mało jest rzeczy tak psychicznie wyczerpujących, jak ból głowy. Wpływa on na nasze samopoczucie, na naszą wydajność, nawet na nasze życie społeczne. Jeszcze po jego ustaniu czujemy się psychicznie i fizycznie wykończeni.

Bóle głowy dotykają niemal 90% mężczyzn i 95% kobiet

Bóle głowy są różne. Można wyróżnić takie, których przyczyną jest migrena, których przyczyną są zatoki, oraz te wynikające z napięcia. Są one naprawdę bardzo różne, cechą wspólną jest w nich to, że dotyczą tej samej części ciała - głowy.

Jednak większości bólów głowy daje się uniknąć. Fakt, jest oczywiście w aptekach duża ilość leków pomagających uśmierzyć ból głowy. Po co jednak czekać, aż się zacznie? Czy nie lepiej po prostu postarać się, by głowa nie zaczynała nas boleć? Czy nie lepiej zapobiegać, niż leczyć?

Migrena

Migrena to rozsadzający głowę ból, rozpoczynający się z pozoru bez żadnego powodu. Powodem migreny są sprawy związane z naczyniami krwionośnymi umiejscowionymi w głowie. Konkretnie wydaje się, iż to napęcznienie naczyń krwionośnych zapewniających dostarczanie krwi do mózgu wyzwala ból. Z kolei przyczyny tego stanu mogą być u różnych ludzi różne, choć wiele z nich powtarza się u wielu osób.

Obok bólu głowy, innymi, niemal równie częstymi objawami ataku migreny są mdłości i zaburzenia wzroku.
Migreny są bez porównania najczęstszą formą bólu głowy. Dotykają 10 do 15 procent ludności świata. Szczególną cechą migreny jest to, że pojawia się na ogół w dzieciństwie lub w okresie dorastania, najczęstsza zaś jest u ludzi młodych i w średnim wieku.

Jedyną pozytywną rzeczą, jaką można powiedzieć o migrenie jest to, że z reguły z wiekiem ustaje. Nie ma ona natomiast nic wspólnego ze środowiskiem, w jakim żyje dana osoba, z jej wychowaniem, czy klasą społeczną. Ona naprawdę nikogo nie dyskryminuje.

Migreny mają ogromny wpływ na jakość życia danej osoby. Wpływa nie tylko na życie jej samej, ale także na życie jej najbliższego otoczenia. Ataki migreny mogą czasem być tak silne, że dana osoba musi zrezygnować ze swych normalnych czynności na trzy - cztery dni pod rząd.
Kiedy ból związany z migreną już się rozpocznie, jest to istna tortura. Czuje się to tak, jakby cała połowa naszej głowy była odrywana. W dodatku bardzo niewiele można wtedy zrobić, by ból ustał.

Atak migreny z czasem sam mija. Zazwyczaj, kiedy dotknięta nią osoba porządnie prześpi kilka godzin. Ataki występują z różną częstotliwością u różnych osób, potrafią od kilku razy w tygodniu, do bardzo sporadycznych, nawet tylko raz na kilka lat.

Choć na ogół atak migreny pojawia się niespodziewanie, u niektórych ludzi można jednak przewidzieć atak migreny. Na przykład istnieje większe prawdopodobieństwo ataku migreny w czasie menstruacji, oraz w sobotę rano, po stresującym tygodniu pracy.

Choć wielu z cierpiących na migrenę ma rodzinną historię tej dolegliwości, dokładna natura jej dziedziczenia nie jest dotąd znana. Uważa się, że ludzie cierpiący na migrenę odziedziczyli pewną nieprawidłowość w regulacji naczyń krwionośnych.

Niżej wymienione czynniki działają często jako wyzwalacze ataku migreny:

Stres jest jednym z podstawowych czynników mogących spowodować atak. Stresu zaś może być trudno uniknąć, jako że często stanowi on niejako integralną część życia zawodowego.

Złość także potrafi wywołać atak migreny. Ludziom o wybuchowym usposobieniu można zalecić, by nauczyli się kontrolować swój gniew. Najlepszą metodą jest oczywiście tradycyjne liczenie do dziesięciu. Następnym razem, kiedy poczujesz złość, zanim wybuchniesz, policz bardzo wolno od jednego do dziesięciu. Jest duża szansa, że do tego czasu znacznie się uspokoisz.

Zmęczenie - zarówno fizyczne, jak i psychiczne - także potrafi spowodować atak migreny. A zatem nie przeciążaj się za bardzo. Kiedy Twój organizm sygnalizuje Ci, że zaczyna mieć dość, odłóż to co robisz i odpocznij. Uświadom sobie, iż jeszcze nieco więcej zrobione dzisiaj nie zrównoważy Twojej, spowodowanej migreną, niezdolności do pracy jutro, albo przez kilka następnych dni.

Pozytywną wiadomością powinno być dla Ciebie to, że migrenom można w znacznej mierze zapobiegać. Jak? - to opiszemy w dalszym toku tej książki.

Bóle głowy z powodu problemów z zatokami

Także problemy z zatokami powodują bóle głowy. Zatoki to niewielkie puste przestrzenie w kościach twarzy, tuż pod skórą. Są one skoncentrowane w okolicach nosa, skroni i wokół oczu. Czasem, w wyniku infekcji, te przestrzenie są wypełnione śluzem i w stanie zapalnym. Prowadzi to do bólów głowy.

Istnieje wiele możliwych przyczyn zapalenia zatok, są to: alergia, skrzywiona przegroda nosowa, ostre przeziębienie, powiększone fragmenty śluzówki wewnątrz nosa, oraz trwająca ostra infekcja. Bóle głowy spowodowane napięciem

Bóle głowy spowodowane napięciem także są częste u wielu ludzi. Wywołuje je stres i niepokój. Kiedy dana osoba jest zestresowana, pojawia się u niej ból głowy tego rodzaju. Za mało snu, niepokój, troski i zmartwienia stanowią przyczyny takiego bólu głowy.

Piotr Obmiński
Artykuł jest fragmentem ebooka "Migrena stop!" zawierającym 102 rady na bóle głowy.

Łukasz Peta
Artykuł jest fragmentem ebooka "Forum dyskusyjne - przewodnik od A do Z"
Internetowe Wydawnictwo "Złote Myśli" www.zlotemysli.pl (Informacja dla Partnerów ZM: artykuł może być kopiowany, a wszystkie linki można zamieniać na linki Partnerskie!)
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

środa, 7 października 2015

Bóle migrenowe


Bóle migrenowe


Autor: Bartosz Nowak

Migrena to słowo będące spolszczonym zapożyczeniem z języka angielskiego. Jest to nazwa własna o genezie trochę głębszej, ale nie ma to dla nas większego znaczenia. Przywołujemy ten fakt, by podkreślić, że nie jest to opisowa nazwa schorzenia, jak reumatyczne stany zapalne czy dyskopatia.

Mamy tutaj bowiem do czynienia z problemem głęboko idiopatycznym, czyli takim, którego dokładne przyczyny nie są znane. Prawda jest taka, że nawet ogólne uwarunkowania tej przypadłości na razie jesteśmy w stanie określać tylko i wyłącznie w sposób dalece spekulatywny.
Objawy migreny
Często mówimy, że mamy migrenę, kiedy boli nas głowa. W dziewięciu przypadkach na dziesięć mijamy się z prawdą, chociaż oczywiście nie robimy tego celowo. Migrena to faktycznie ból głowy, ale nie każdy ból głowy to migrena. Bóle migrenowe dotykają głównie kobiet, ale bynajmniej nie jest to przypadłość, którą dałoby się określić jako kobiecą. U obu płci objawia się tak samo poprzez silne lub bardzo silne bóle głowy często powodujące także zawroty głowy, problemy ze skupieniem się i dolegliwości ogólnosystemowe, takie jak problemy żołądkowe. Przypadłość ta pojawia się falami – w formie ataków. Większość osób potrafi przeczuć ich nadejście na około pół godziny przed ich wystąpieniem i potrafi podejmować kroki zaradcze, o czym napiszemy później. Atak migrenowy może trwać od kilkunastu minut do nawet kilkudziesięciu godzin i w jego czasie nie da się funkcjonować. Wiele osób nie może też zasnąć nawet przy atakach obejmujących dwie doby.
Istota migreny
Wskazywanie na jedno podłoże migreny byłoby dzisiaj zgadywaniem. To samo zresztą można powiedzieć o opisywaniu samego jej przebiegu, ponieważ nie rozumiemy jeszcze procesu wywołującego napady bólu. Wiemy tylko, że przyczyniać się do niego mogą różnego rodzaju substancje. Nie chodzi tu o toksyny i trucizny, ale o rzeczy tak błahe, jak niektóre niedrażniące przyprawy, czekolada, kawa, niektóre potrawy, orzechy… Lista jest bardzo długa i zazwyczaj skrajnie zróżnicowana osobniczo. Wiele osób raportuje też koincydencję ataków migreny z różnymi dźwiękami, zapachami, a nawet z towarzystwem określonych osób czy zwierząt, chociaż nie udało się jak na razie uchwycić tutaj zależności przyczynowo-skutkowej.
Najbardziej prawdopodobna teoria mówi, że migrena jest następstwem problemów układu krwionośnego w obrębie mózgu, w tym także tętnic szyjnych. Naukowcy podejrzewają, że wpływ na jej rozwiniecie się ma wieloletnie siedzenie w niewłaściwej pozycji lub długie stanie. Osoby przechodzące ataki bardzo często radzą sobie z nimi poprzez ułożenie ciała w pozycji dla nich idealnej, co często daje efekt bardzo dziwny, ze względu na różnorodność takich ułożeń ciała.
W ten sposób łączy się migrenę z kręgosłupem, rdzeniem kręgowym i nerwami obwodowymi, a także z układem krwionośnym je zaopatrującym. Trzeba jednak zawsze podkreślać, że wszystko to ma cały czas charakter spekulacji i chociaż na pewno coś tu jest na rzeczy, nie jesteśmy w stanie określić, jaka część zdobytej wiedzy jest prawidłowa.

Bartosz Nowak - Więcej informacji na temat przyczyn, objawów i leczenia migreny na stronie http://migrena.twoj-poradnik.info
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.